⇧ AUTOPROMOCJA ⇧

22 czerwca 2017

­čôś#20: „Powt├│rka” – Marcel Wo┼║niak

Toru┼ä i krymina┼é? Faktycznie, to ju┼╝ by┼éo, ale mo┼╝e warto to… powt├│rzy─ç? Tym bardziej, ┼╝e powt├│rka wcale nie musi by─ç taka sama. Krymina┼é, jak ma┼éo kt├│ry gatunek, daje wyobra┼║ni du┼╝e pole do manewr├│w. Cz┼éowieka mo┼╝na zabi─ç na wiele sposob├│w, a psychopaci maj─ů r├│┼╝na oblicza, podobnie, jak ┼Ťcigaj─ůcy ich ┼Ťledczy. Jaka jest wi─Öc ta „Powt├│rka” Marcelego Wo┼║niaka? 

Jaki┼Ť czas temu zobaczy┼éem zapowied┼║ powie┼Ťci Autora, kt├│rego kojarzy┼éem, jako biografa Leopolda Tyrmanda. Potem przypomnia┼éem sobie, ┼╝e pod koniec ubieg┼éego roku byli┼Ťmy na tym samym panelu dyskusyjnym z „kryminalistami” w Dworze Artusa. To by┼éo, jak spotkanie pi─Öciu g┼é├│w mafijnych rod├│w: Opiat-Bojarska (tak, panie maj─ů pierwsze┼ästwo), Ma┼éecki, Czubaj, ─ćwirlej i Burszta, cho─ç do tego ostatniego bardziej pasuje rola consigliere. No, wi─Öc by┼éa ta pi─ůtka, siedz─ůca za sto┼éem i debatuj─ůca nad stanem polskiego krymina┼éu, by┼éa publiczno┼Ť─ç, a w┼Ťr├│d niej pewien bloger miejski, trzaskaj─ůcy zdj─Öcia, a gdzie┼Ť z boku siedzia┼é On – Marcel, kt├│ry na koniec zada┼é go┼Ťciom pytanie. Jakie? Nie pami─Ötam – to by┼éo p├│┼é roku temu, ale teraz – z perspektywy jego debiutanckiej powie┼Ťci – jakie by nie by┼éo (to pytanie), odbieram je, jako swoist─ů inicjacj─Ö, literacko-kryminalny odpowiednik omerty, tylko bez tego ca┼éego k┼éucia si─Ö po paluchach, upuszczania krwi i palenia ┼Ťwi─Ötych obrazk├│w. Od tamtego czasu min─Ö┼éo bez ma┼éa p├│┼é roku i do ksi─Ögar┼ä trafia pierwsza cz─Ö┼Ť─ç kryminalnej trylogii Marcela Wo┼║niaka o komisarzu Leonie Brodzkim.

„Powt├│rka”, to historia „szeryfa z gotyckiego miasta”; historia brutalna, mroczna i pe┼éna tajemnic, naznaczonych nie tylko znakami zapytania, ale i krwi─ů. Marcel Wo┼║niak ju┼╝ od pierwszych stron buduje wielow─ůtkow─ů intryg─Ö, si─Ögaj─ůc─ů wiele lat wstecz oraz nadaje swej opowie┼Ťci wyj─ůtkowy klimat, kt├│ry utrzymuje si─Ö przez ca┼é─ů powie┼Ť─ç, a┼╝ do mocnego fina┼éu na mo┼Ťcie Pi┼ésudskiego. Klimat pe┼éni tu wa┼╝n─ů rol─Ö, bowiem zagl─ůdaj─ůc w dobrze nam znane miejsca, czujemy niepok├│j, jakby co┼Ť bardzo z┼éego czai┼éo si─Ö w mie┼Ťcie i cierpliwie czeka┼éo, aby w odpowiednim momencie zaatakowa─ç torunian. Marcel Wo┼║niak stworzy┼é mocn─ů gatunkow─ů literatur─Ö zamieniaj─ůc spokojny Toru┼ä w miasto ogarni─Öte strachem. Mamy tu r├│wnie┼╝ pe┼énokrwistych bohater├│w (cho─ç niekt├│rym krew zostanie spuszczona), w tym tego g┼é├│wnego, kt├│rego Czytelnik od razu polubi. Generalnie policjanci w „Powt├│rce”, to fajne ch┼éopaki, podobnie, jak c├│rka komisarza Brodzkiego ;). 

Ciekawa i wci─ůgaj─ůca fabu┼éa oraz nietuzinkowi bohaterowie, to nie wszystko, bowiem Marcel du┼╝─ů wag─Ö przyk┼éada do t┼éa swojej opowie┼Ťci. A tym t┼éem jest nasze miasto – Toru┼ä. Toru┼ä Wo┼║niaka nieco r├│┼╝ni si─Ö od Torunia Ma┼éeckiego z „Najgorsze dopiero nadejdzie”. G┼é├│wnie za spraw─ů perspektywy: w „Powt├│rce” patrzymy na miasto oczami glin, a w „Najgorszym” – dziennikarza, ale i czasu: „Powt├│rka” zosta┼éa osadzona we wrze┼Ťniu 2016 r., a „Najgorsze” w 2013, kiedy Gr├│d Kopernika przypomina┼é jeszcze jeden wielki plac budowy. No, i – prosz─Ö ja Was – Marcel w tym nowym, rozbudowanym Toruniu czuje si─Ö bardzo dobrze, a ulicami miasta porusza si─Ö ze sprawno┼Ťci─ů taks├│wkarza z wieloletnim do┼Ťwiadczeniem. Dzi─Öki niemu, Czytelnik zagl─ůda w miejsca zar├│wno dobrze znane torunianom, te zupe┼énie nieznane i te, kt├│rych zna─ç nie chce. Jest wi─Öc i Stare Miasto, i Bydgoskie Przedmie┼Ťcie (gdzie mieszka g┼é├│wny bohater), i Jakubskie, gdzie zagl─ůdamy na Drog─Ö Trzeposk─ů – jedn─ů z mniej popularnych ┼Ťlepych uliczek naszego miasta. Jest te┼╝ toru┼äskie Ohio, czyli (dla niewtajemniczonych) D─Öbowa G├│ra – osiedle na Mokrem, zbudowane przez samozwa┼äczych architekt├│w – miejsce dziwne i podobno niebezpieczne, cho─ç raz zdarzy┼éo mi si─Ö przeci─ů─ç D─Öb├│wk─Ö po zmroku i prze┼╝y┼éem, cho─ç miejscowa ludno┼Ť─ç zgromadzona pod sklepem spo┼╝ywczym, jako┼Ť dziwnie na mnie spogl─ůda┼éa: jak na wariata, albo samob├│jc─Ö? W d┼éugiej czarnej jesionce mog┼éem uchodzi─ç – w zale┼╝no┼Ťci od wady wzroku patrz─ůcego – albo za ksi─Ödza, albo cz┼éonka rodziny Corleone. A wiadomo: podnie┼Ť─ç r─Ök─Ö na duchownego, to grzech, a na gangstera – grzech ┼Ťmiertelny bez amnestii i szansy na odroczenie wyroku. Tak wi─Öc dla „Powt├│rki”, kolejny plus za pierwszorz─Ödne miejsc├│wki, kt├│rymi Autor uraczy┼é Czytelnika, pokazuj─ůc tym samym r├│┼╝ne oblicza naszego city.

Ju┼╝ ko┼äcz─ůc, chcia┼ébym wspomnie─ç o swoistym ho┼édzie, jaki Marcel z┼éo┼╝y┼é zmar┼éemu w marcu 2016 roku Panu Henrykowi Janickiemu – najs┼éynniejszemu toru┼äskiemu taks├│wkarzowi. Pan Henryk nie do┼Ť─ç, ┼╝e na kartach powie┼Ťci wci─ů┼╝ ┼╝yje, to jeszcze jest znacz─ůc─ů postaci─ů drugoplanow─ů. Przypomina troch─Ö Alfreda z „Batmana”, na kt├│rego g┼é├│wny bohater zawsze mo┼╝e liczy─ç. Opr├│cz tego, Autor zrobi┼é kilka pok┼éon├│w w stron─Ö os├│b ┼╝yj─ůcych: go┼Ťcinnie pojawia si─Ö tu Marek Bener – bohater stworzony przez Roberta Ma┼éeckiego, a uwa┼╝ni Czytelnicy dostrzeg─ů tu te┼╝ kilka innych znanych w Toruniu postaci, jak chocia┼╝by braci Giedrys├│w, czy pana Andrzej – „G┼éos Star├│wki”.

Wszystko to – plus fenomenalne zdj─Öcie mostu Zawackiej na ok┼éadce – sk┼éada si─Ö na ┼Ťwietn─ů powie┼Ť─ç kryminaln─ů, kt├│r─ů mog─Ö Wam poleci─ç z czystym sumieniem, jako idealn─ů powie┼Ť─ç zar├│wno na lato, jak i ka┼╝d─ů inn─ů por─Ö roku.

ISBN: 978-83-7976-698-7
wydawnictwo: Czwarta Strona
liczba stron: 464
rok wydania: 2017
typ okładki: miękka
seria: Leon Brodzki







Spotkanie autorskie z Marcelem Woźniakiem w toruńskim Empiku:

Brak komentarzy:

Prze┼Ťlij komentarz