⇧ AUTOPROMOCJA ⇧

środa, 21 listopada 2018

KSIĄŻKA #43 | „Martwi głosu nie mają. Opowiadania kryminalne” – Michał P. Kadlec

Toruń – odwiedzana przez miliony turystów perła gotyku. Miasto równie piękne, jak niebezpieczne. Miasto, w którym zbrodnia zostawia krwawe ślady na cegłach, ulicznym bruku i w ciemnych kątach średniowiecznych uliczek. Tutaj nie ma żadnych reguł – każdy może być i ofiarą, i oprawcą, a niegodziwość gra w pokera ze szlachetnością. Poznajcie mroczną stronę grodu Kopernika i brudne zaułki, w których drzemie zło.

Martwi głosu nie mają to zbiór dziesięciu opowiadań kryminalnych o zemście, pożądaniu i obłędzie, a także o wymierzaniu sprawiedliwości, świecie odwróconych zasad, tajemnicach i powracających jak bumerang demonach przeszłości. Te historie Was zmienią, prawdopodobnie na gorsze. Wchodzicie w to?
fot. Lech Kadlec
fot. Lech Kadlec
To tyle, jeśli chodzi o oficjalny opis, który znajdziecie na okładce mojej książki. No, dobra, ale o czym tak naprawdę są Martwi

Każde opowiadanie, to inna, niezależna historia. Łączą je jedynie pojedyncze postaci oraz miejsce akcji – Toruń. Zresztą Toruń, jest tu, swego rodzaju, cichym bohaterem – obserwatorem przyglądającym się zbrodniom. Przy czym, każde opowiadanie rozgrywa się w innych częściach miasta. Ok, ale nadal nie napisałem nic o fabule poszczególnych tekstów. Moja wina, przepraszam i naprawiam błąd.

A więc wygląda to tak:
  1. Nowy właściciel to opowieść o toruńskim przedsiębiorcy, który szuka sprawcy napadu na swoją żonę. Główną sceną wydarzeń jest tu fosa Fortu XI na Podgórzu;
  2. Bracia Koperscy zabiorą Was na Winnicę i Jakubskie Przedmieście. Marcin Koperski – poczytny powieściopisarz, przyjeżdża do rodzinnego Torunia, aby zidentyfikować ciało brata. Policja podejrzewa morderstwo. Bracia od lat byli skonfliktowani i nie utrzymywali ze sobą kontaktów, a poróżniła ich mroczna tajemnica, która teraz chce wyjść na światło dzienne;
  3. Kredyt zaufania i kolejna podróż na lewobrzeże – do Czerniewic. Przed jednym z domów jednorodzinnych przy ulicy Relaksowej leżą zwłoki mężczyzny. Sprawę dostaje komisarz Celina Rejs i zaczyna negocjacje z prawdopodobnym mordercą, który zamknął się w domu i ani myśli wyjść. Sytuację komplikuje fakt, że wraz z nim są: żona i dwoje małych dzieci;
  4. Martwi głosu nie mają ukazują jeden dzień z życia toruńskiego gangste... przepraszam, biznesmena Grzegorza Ostrowskiego, nazywanego „Ostrym”. Poznajemy go jako kochającego męża i ojca, który chce pomóc młodej ukraińskiej prostytutce, pracującej dla bezwzględnej sutenerki. W tym opowiadaniu Toruń jest wyjątkowo brudnym miejscem. Wraz z bohaterem zajrzycie m.in. do fikcyjnego domu publicznego na Wrzosach czy na Zamek Dybowski w czasach, gdy nie miał jeszcze opiekuna;
  5. Bloger zabierze Was na Glinki i będzie musiał zmierzyć się z wyjątkowo walniętym stalkerem;
  6. W dawnych czasach to gangsterska opowieść osadzona w latach '30 XX wieku, kiedy to Bulwar Filadelfijski był Portem Handlowym, a Sala Wielka Dworu Artusa – restauracją. W tekście starałem się odtworzyć Toruń sprzed osiemdziesięciu lat – jego krajobraz, klimat, zapachy... Mam nadzieję, że to mi się udało. Wraz z bohaterami zajrzycie do Starego Miasta oraz na Rybaki;
  7. W imieniu córki. Spokojnym Kaszczorkiem wstrząsa zaginięcie dziesięcioletniej dziewczynki. Jej ciało zostaje odnalezione ponad tydzień później przy opuszczonym basenie starej przystani AZS na Bydgoskim Przedmieściu. Policja sądzi, że sprawcą zbrodni jest ktoś z bliskiego otoczenia dziewczynki. Podejrzanymi stają się: ojciec oraz jego najbliżsi przyjaciele. Przyznam szczerze, że tworzenie tego opowiadania sprawiło mi najwięcej trudności. Pisanie o śmierci dziecka jest cholernie trudne i nie wiedziałem o tym, nim nie zabrałem się za ten temat, ale skoro już zacząłem, uznałem, że nie mogę się wycofać;
  8. Serwis Sprzątający zabierze Was na Chełmińskie Przedmieście i Rudak. Główny bohater – Witek – pracuje jako sprzątacz miejsc zbrodni. Kolejne zlecenie wydaje się niczym nie wyróżniać od wcześniejszych. Trzeba posprzątać bałagan innych i tyle. Na miejscu jednak wszystko się komplikuje, a Witek będzie musiał podjąć decyzje, które zmienią wszystko;
  9. Niespełniona to opowieść osadzona w dwóch największych sypialniach Torunia: na Rubinkowie i Na Skarpie. Czesława Psiuta – początkująca pisarka – idzie na spotkanie autorskie Marcela Woźniaka w księgarni Bookinista. Nie wie, że droga powrotna odmieni jej życie i da natchnienie do napisania historii mrożącej krew w żyłach;
  10. Zbrodnie doskonałe to inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, opowiadanie o morderstwie listonosza z Mokrego. Tej zbrodni, która wydarzyła się w roku 1933, Słowo Pomorskie poświęciło wiele uwagi i miejsca. Przeczytałem wszystkie dostępne artykuły na ten temat, ale w tej historii zabrakło mi podwójnego dna. Prawdziwe rozwiązanie zagadki, było bowiem zbyt banalne i mało literackie. Bazując na prawdziwej historii, postanowiłem napisać alternatywną opowieść i to właśnie ona zamyka zbiór.
fot. Lech Kadlec
Jeśli Was zachęciłem do sięgnięcia po książkę Martwi głosu nie mają, to bardzo się cieszę. Publikacja jest dostępna m. in. w toruńskich księgarniach kameralnych, w kilkudziesięciu księgarniach internetowych oraz na stronie Wydawcy.

ISBN: 978-83-231-4085-6
wydawca: Wydawnictwo Naukowe UMK
ilość stron: 352
rok wydania: 2018
typ okładki: miękka







poniedziałek, 5 listopada 2018

Murale poetyckie z ulicy Podmurnej

Ulica Podmurna oddziela Stare Miasto od Nowego. O istniejącej przed wiekami granicy obu miast, przypominają nam chociażby resztki murów obronnych. Ale nie dla nich tu jesteśmy, ani dla Baszty Koci Łeb, ani dla Pomnika generał Elżbiety Zawackiej, o którym pisałem już parę lat temu. Zatrzymajmy się na chwilę między kamienicami o numerach 52 i 56. Tak, to tam gdzie ten płotek. Ta odgrodzona przestrzeń nazywa się Galeria Pasja, a eksponatami są tu niewielkie rzeźby mieszczan i krzyżaków siedzących na murze. Ale oni też nas nie interesują. Dziś zwrócimy uwagę na szczyty ścian budynków 52 i 56. Właśnie na nich znajdziecie murale inspirowane poezją.
Plan Meriana na okładce "Historii Torunia, t 2/cz.II"
Plan Torunia z 1641 roku
Zacznijmy od tego po lewej stronie, ukrytego na szczytowej ścianie domu z numerem 56. Ten mural jest starszy, więc ma pierwszeństwo. Przedstawia plan miasta pierwotnie naszkicowany przez Mateusza Meriana w 1641 roku. Tak naprawdę jest uproszczoną wersją planu, sporządzonego dziesięć lat wcześniej przez Jakuba Hoffmanna. Plan jak plan, a sam mural (o ile to w ogóle jest mural, ale wydaje mi się, że tak) to właściwie kopia kopii. Nic w tym obrazie niezwykłego, nic zaskakującego, nic twórczego. Ale mural został opatrzony cytatem z wiersza Zbigniewa Herberta Trzy wiersze z pamięci, te same słowa otwierają Powtórkę Marcela Woźniaka i są kojarzone z Toruniem.
Miasto stoi nad wodą
gładką jak pamięć lustra 
Pisząc to, Herbert wprawdzie miał na myśli Troję, a nie Toruń, ale oba miasta są na literę „T”, i akurat te dwa konkretne wersy, wycięte z kontekstu pasują do naszego miasta, więc w sumie jest ok. Do tego sam Herbert jest, czy raczej był (zmarł w 1998 roku) związany z Toruniem. Tu studiował i to nie tak daleko od Podmurnej, bo w Collegium Maius przy Fosie Staromiejskiej, tu też mieszkał. Gdzie? A w „Jedynce” - akademiku u zbiegu ulic Mickiewicza i Tujakowskiego, zresztą, tam gdzie te ulice się przecinają jest teraz rondo Jego imienia. Nie mogę tylko połączyć cytatu z Herberta z XVII-wiecznym planem miasta, ale pewnie czegoś nie ogarniam. Jeśli znacie rozwiązanie tej zagadki, piszcie w komentarzach.
No dobra, to teraz zerknijmy na mural po prawej stronie. To całkiem nowe dzieło, skończone na początku października 2018 roku, zrealizowane na zlecenia miasta z okazji 30-lecia współpracy Torunia z Lejdą. Na ścianie widać typowy pejzaż Królestwa Niderlandów: jest – obowiązkowo – wiatrak, łódki i te takie ich fajne małe stare domki, a skoro to mural poetycki, to musi być i wiersz. A konkretnie Wspomnienie Holandii Hendrika Marsmana. Całość wykonała artystka Iwona Liegmann, z kolei przekładu tekstu podjął się Jerzy Koch.
Okey, to tyle. Oczywiście ulica Podmurna skrywa jeszcze wiele ciekawych historii, ale opowiem o nich innym razem.