niedziela, 30 marca 2014

Tunel zakochanych pod estakadą

wjazd od strony ulicy Otłoczyńskiej
#Rudak. Mamy piękną słoneczną i ciepłą niedzielę. Toteż półtorej godziny temu wróciłem z krótkiej wyprawy rowerowej po Rudaku. Przyznam szczerze, że jest to dla mnie dziewiczy teren, jak dotąd zupełnie przeze mnie niezbadany i nieodkryty. Dzięki nowej przeprawie przez Wisłę, mam nadzieję, że to się zmieni. Dzisiejsza wycieczka nie miała celu - ot, pokręcić się trochę po nowych ścieżkach rowerowych, przeciąć wzdłuż kilka ulic, a nóż natrafi się na coś ciekawego. I trafiło się. Zjeżdżając do tunelu pod estakadą wiodącą na most Zawackiej, nie sądziłem, że trafię do podziemnej alei zakochanych. Zresztą zobaczcie sami. :)
No cóż - każdy wyraża uczucia na swój sposób - tak jak umie. Mi akurat takie naścienne deklaracje nie przeszkadzają. Lepsze miłosne slogany aniżeli wychwalanie Elany czy Apatora (co poniektórzy do końca życia nie ogarną, że Apator to teraz Unibax). Z kolei kawałek dalej znalazłem napis, który ustawia do pionu wszystkich rozkochanych fantastów wyznaczając jasno czyje to terytorium:
"Nie pisać po moim terenie"
Nie pozostało mi nic innego, tylko uśmiechnąć się, zrobić kilka zdjęć, które teraz Wam prezentuję i pojechać dalej ku nieznanym traktom. ;)
wyjazd z tunelu na ulicę Rypińską

L   O   K   A   L   I   Z   A   T   O   R
zobacz całą mapę "Po Toruniu" >>>

Stacja Pomp "Stare Bielany"

#Bielany. Przy ulicy Św. Józefa, w ścisłym sąsiedztwie szpitala miejskiego na Bielanach, swoją lokalizację ma wyróżniający się na tle innych okolicznych zabudowań, kompleks z dominującą wieżą ciśnień. Całość powstała u schyłku XIX wieku - w latach 1892-1894, a architektem był Rudolf Schmidt, z kolei za część techniczną odpowiadał niemiecki (wówczas weimarski) specjalista - Heinrich Metzger.
Pierwotnie w hali maszynowni (zdjęcie poniżej) umieszczono silniki parowe, jednak wraz z upowszechnieniem się urządzeń elektrycznych, również i silniki zostały na takowe wymienione. Dwie pompy tłokowe pracowały przez 18 godzin dziennie, a ich wydajność wynosiła 150 m3 na godzinę. To w zupełności starczało, aby mieszkańcy Torunia mogli się cieszyć bieżącą wodą.
Na terenie oprócz wieży ciśnień (o której będzie osobny materiał) i wspomnianej hali, są również komory zasuw ze zbiornikiem podziemnym (pierwsze zdjęcie poniżej), studnia zbiorcza, budynek mieszkalny, warsztatowy oraz gospodarczy, staw, a także cmentarz rodziny Elsnerów (trzecie zdjęcie poniżej).
Rodzina Elsnerów należała do najzamożniejszych w Toruniu. W XIX wieku byli dzierżawcą folwarku bielańskiego i to właśnie na tym terenie pobudowano wodociągi. Przyległy do kompleksu park wraz z cmentarzem po roku 1894 włączono do całości.
Cały teren w pierwszych latach XXI wieku został uporządkowany, przeprowadzono również prace remontowo-konserwatorskie. Efekt widać gołym okiem. Park jest czysty i zadbany, drzewka równo przycięte, budynki w doskonałym stanie. Całość wciąż pozostaje pod opieką Toruńskich Wodociągów, a jego oficjalne zwiedzanie jest możliwe w zorganizowanych grupach z przewodnikiem. Część infrastruktury nadal jest używana i dostarcza wodę do kilku dzielnic miasta.

Już niebawem pojawi się materiał o wieży ciśnień, 
która wchodzi w skład kompleksu Stacji Pomp "Stare Bielany".

L   O   K   A   L   I   Z   A   T   O   R
zobacz całą mapę "Po Toruniu" >>>

sobota, 29 marca 2014

Młyn Trzeposz

 
#Winnica. I znów jesteśmy na Winnicy. Idąc brzegiem Wisły, przez gęste i dzikie tereny pełne rozlewisk, finezyjnie rosnących drzew i konarów wyrzuconych przez rzekę, w odległości ponad kilometra od mostu Zawackiej, natrafiamy na tajemniczą budowlę. To młyn Trzeposz, będący pozostałością po starej osadzie rybackiej. Historia tego miejsca jest niezwykle interesująca, otóż pierwsze wzmianki o młynie miejskim zlokalizowanym właśnie w tym miejscu pochodzą z roku 1259, to właśnie wtedy Rada Miasta Torunia miała go przekazać Krzyżakom, którzy z kolei w rewanżu wyrazili zgodę na pobudowanie domu targowego na Rynku Staromiejskim. Oczywiście wtedy wyglądał inaczej. Obecny kształt zawdzięcza przebudowie z XIX wieku, ale podobno piwnice wciąż kryją oryginalne fundamenty i półkoliste-gotyckie sklepienia. Ciekawostką jest również to, że w roku 2013 minęło 110 lat odkąd budynek przestał być młynem.
Z młynem Trzeposz łączy się też legenda "O siostrze Katarzynie". To właśnie tam urodziła się i wychowała córka młynarza - Katarzyna. Pewnego dnia matka dziewczynki zachorowała i zmarła, a jej ojciec postanowił powtórnie się ożenić. Pech chciał, że wybrał sobie straszną jędzę, która była podła dla pasierbicy. Pewnej nocy Kasia usłyszała wołanie o pomoc. Wybiegła z domu i dostrzegła ukochanego kocura macochy, który miał zamiar pożreć malutką muszkę. I to właśnie myszka - ludzkim głosem - wzywała o zmiłowanie. Dziewczynka nie zastanawiając się chwili dobiegła do kocura i uwolniła zwierzątko z jego łap. Pech chciał, że całą tę scenę z okna młyna widziała macocha, która za to wygnała dziewczynkę z domu. Mała Kasia postanowiła udać się do Torunia, gdzie znalazła schronienie w klasztorze Panien Benedyktynek. Życzliwie przyjęta zaczęła pracować w kuchni.

Minęło wiele lat. Miasto nawiedziły wojny, zarazy i głód. Głodni mieszkańcy przychodzili do sióstr po jedzenie, jednak zapasy klasztoru szybko się skończyły. Którejś nocy coś zbudziło Katarzynę. W ciemności dostrzegła małą myszkę - tę samą, którą ocaliła z rąk kocura. Gryzoń okazał się być mysim królem, który teraz postanowił się odwdzięczyć za uratowanie życia. Zaprowadził Katarzynę do zapomnianych podziemi klasztoru, w których znalazła wiele skrzyń wypełnionych po brzegi piernikowym ciastem. Obudziła wszystkie siostry i wspólnie przez całą noc wypiekały pierniki. Rano bramy klasztoru otworzyły ponownie i zaczęto rozdawać wypieki. Wdzięczni mieszkańcy w podzięce za dary nazwali pierniki "Katarzynkami", a ich kształt przypominający sześć złączonych ze sobą medalionów, pozostaje niezmienny aż po dziś dzień.

L   O   K   A   L   I   Z   A   T   O   R
zobacz całą mapę "Po Toruniu" >>>

piątek, 28 marca 2014

Tablice ku pamięci zamordowanych w dniach 14-17 maja 1941 roku

#Mokre. Jesteśmy w dzielnicy Mokre, nieopodal wiaduktu nad torami. Przy ulicy Kościuszki, na specjalnym murze pod szczytową ścianą Toruńskiego Młyna Parowego Leopolda Rychtera (obecnie Centrum Nowoczesności "Młyn Wiedzy"), znajdują się pamiątkowe tablice poświęcone zamordowanym pracownikom młyna i 70 zakładników.
Powstały z inicjatywy pracowników młyna z 1967 roku "talerz", upamiętnia ośmiu kolegów, którzy ponad 26 lat wcześniej, 14 maja 1941 roku zginęli zamordowani przez hitlerowców.
W roku 1986 poniżej pierwszej tablicy, odsłonięto drugą. Dwa dni po morderstwie pracowników młyna, na terenie lotniska w Toruniu doszło do zbiorowej egzekucji 70 zakładników. 

Miejsce to, niewątpliwie znajduje się na uboczu, jednak nie jest do końca zapomniane. Niekiedy palą się znicze, innym razem (tak jak dziś) leżą sztuczne kwiaty. To zresztą jedno z nielicznych miejsc, które przypomina nam o mordach na ludności cywilnej w czasie II wojny światowej.

L   O   K   A   L   I   Z   A   T   O   R
zobacz całą mapę "Po Toruniu" >>>

środa, 26 marca 2014

Most im. gen. Elżbiety Zawackiej

#Winnica. Dziś przeniesiemy się nad Wisłę nieopodal nowego mostu. Na wysokości Winnicy możemy podziwiać przeprawę w pełnej okazałości. Zresztą zobaczcie sami.
Most im. generał Elżbiety Zawackiej rodził się w bólach i przez dziesięciolecia. Właściwie jeszcze przed wojną mówiło się o drugiej przeprawie, ale na mówieniu się skończyło. Most Zawackiej nazywany również Mostem Wschodnim (z uwagi na lokalizację na Trasie Wschodniej) pobudowany został w latach 2010-2013, a otwarcie, poprzedzone dwoma dniami otwartymi, miało miejsce 9 grudnia 2013 roku. Również w tym dniu zostały odsłonięte pamiątkowe tablice upamiętniające patronkę. Są osadzone na pylonach, z obu stron, przy wjeździe na most.
Przeprawa została zaprojektowała przez zespół pod kierownictwem mgr inż. Marka Sudaka, który zmarł 6 grudnia 2011 roku. Cała konstrukcja mostu składa się z dwóch przęseł o rozpiętości 270 m każde. Jezdnia składa się z czterech pasów ruchu (po dwie w każdą stronę) oraz ścieżki rowerowej i chodnika.
Most to tylko część ponad 4 km trasy, na którą składają się również estakady po obu stronach Wisły oraz ulice, ronda i tunel pod Placem Daszyńskiego.
Do mostu generał Zawackiej będziemy jeszcze wracać, a tymczasem miłego popołudnia i do następnego postu.

L   O   K   A   L   I   Z   A   T   O   R
zobacz całą mapę "Po Toruniu" >>>

wtorek, 25 marca 2014

Ratusz Staromiejski

Zdjęcia pochodzą z roku 2010.

#Stare Miasto. Zaczynamy nieco banalnie, ale wydaje mi się, że inaczej zacząć nie możemy. Zbudowany w XIII i XIV wieku, a następnie przebudowany w XVII i odbudowany w XVIII wieku - Ratusz Staromiejski jest wizytówką Torunia od stuleci. Ta piękna gotycka budowla zdobi nasze miasto i zachwyca turystów. Obszerne sale zaadoptowane w dużej mierze na Muzeum Okręgowe, a także udostępniona wieża, z której roztacza się imponujący widok na miasto, sprawiają, że ratusz stał się obowiązkowym punktem każdego przyjezdnego.
Budowla powstała pod kierownictwem mistrza Andrzeja, natomiast za projekt przebudowy w latach 1602-1605 odpowiadał Antoni van Obberghen, który na swoim koncie ma m.in. Zamek Kronborg w Helsingør, a także liczne projekty w Gdańsku, m.in. Wielką Zbrojownię czy Twierdzę Wisłoujście.
W 1703 roku podczas napaści Szwedów na Toruń w ratuszu wybuchł pożar, który niemal doszczętnie strawił wystrój wnętrz, zawalił się również dach. Co ciekawe budynek pozostawał bez dachu aż do roku 1722, kiedy to postanowiono go odbudować. Prace ukończono dopiero w roku 1737 i od tamtego czasu nie przeprowadzano większych zmian. Ostatnie prace renowacyjne ratusz przeszedł w latach 2003-2005, kiedy to kompleksowo odnowiona została wieża, wraz z czterema tarczami zegara.

L   O   K   A   L   I   Z   A   T   O   R
zobacz całą mapę "Po Toruniu" >>>