środa, 22 lipca 2015

Fort I im. Jana III Sobieskiego [postscriptum]

Z cyklu... TWIERDZA TORUŃ
#Winnica - nadwiślańska dzielnica pełna kontrastów i skrajności. To właśnie tu, w winnickim lesie, w 1888 roku zaczęto budować Fort Ia (obecnie Fort I). Początkowo miał być standardowym fortem artyleryjskim, ale podczas przebudowy zrobiono krok dalej i stworzono pierwszy i jedyny fort pancerny nie tylko w Twierdzy Toruń, ale i w tej części Europy. O Forcie I pisałem ponad rok temu [link]. Wtedy mogłem Wam pokazać go jedynie z zewnątrz. Dziś wejdziemy do środka, ale nie przez główną bramę - ona nadal jest zamknięcia. Skorzystamy z nieoficjalnego wejścia, które - niestety - nie gwarantuje zwiedzenia całości, przez co po wyjściu odczułem pewien niedosyt. Eksploracja Twierdzy Toruń wciąga i uzależnia. Pochłania czas, ale i nas samych, bo każdy z fortów, to miejsce wyjątkowe, każdy - w większym lub mniejszym stopniu - jest inny, a labirynty korytarzy, tuneli i przejść sprawiają, że - choć przez chwilę - można poczuć się jak odkrywca. 

Zatem, aby już nie przedłużać - wchodzimy do środka.
Koncepcja Czesława Bieleckiego przewiduje, że w Forcie I powstaną kluby. Jak widać kameralny klub już istnieje. Dizajnerskie ławki i stolik nadają tej sali niepowtarzalny charakter piwnicznej meliny rodem z warszawskiej Pragi. ;)
Bez wątpienia najcenniejszym i najciekawszym elementem całego Fortu I są pozostałości po haubicach. Wieże pancerne robią imponujące wrażenie, podobnie jak obrotowe kopuły. Fort był wyposażony w cztery działa, każde o kalibrze 210 mm. Dotarłem do trzech stanowisk. Wszystkie zachowane w dobrym stanie, łącznie z windą amunicyjną, drabinką prowadzącą na platformę i całym mechanizmem obsługującym działo. Naturalnie, samych haubic już nie ma. Ciekawa historia wiąże się z samymi kopułami. Do dziś zachowały się trzy z czterech. Czwartą wysadzili w latach '60 XX-wieku komunistyczni "spece" z Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Rozbiórkowych, którym Fort I "zawdzięcza" również utratę prawej kaponiery.
Pokazuję tylko jedną z czterech wież pancernych, bo - na dobrą sprawę - niczym się nie różnią.
Zdjęcia sprzed fortu oraz pełniejszy opis znajdziecie w poście sprzed roku. Teraz chciałem Wam pokazać przede wszystkim wnętrza. Jak wspominałem na początku, to nie jest cała budowla, to nawet nie połowa. Większa część nadal pozostaje niedostępna. Istnieje też możliwość, że przegapiłem kolejne nieoficjalne wejście. 

A teraz sami sobie odpowiedzcie na pytanie: Czy to nie jest idealne miejsce na Muzeum Twierdzy Toruń? Przyjmijmy na moment, że sprawdza się najczarniejszy scenariusz i w Forcie I faktycznie powstają nocne kluby. Dla pruskiej budowli oznacza to przebudowę, chociażby poszerzenie korytarzy, które w tej chwili nie spełniają wymogów tego typu przybytków. Przebudowa oznacza nieodwracalne zmiany i wykreślenie z listy zabytków, a gdy to już się stanie, to hulaj dusza - piekła nie ma. Poza tym jaki idiota wpadł na pomysł, aby klub nocny robić w środku lasu? Już widzę, te coweekendowe mordobicia pod drzewkami, a i niejeden trup po sobocie by się pewnie trafił. Może najwyższy czas aby radni zajęli się wypromowaniem Twierdzy Toruń, która przyciągnie turystów? Bo klub w lesie co najwyżej może przyciągnąć kłopoty.

L   O   K   A   L   I   Z   A   T   O   R
zobacz całą mapę "Po Toruniu" >>>

2 komentarze:

  1. Guzik prawda. Dobrze, że ktoś chce to "ożywić". W tej naszej Polsce to tylko martyrologia narodu polskiego panuje i ciągle smętne pomniki katastrofy smoleńskiej lub głupawe pomysły ojca R. dominują.
    Wystarczy nadzór konserwatora zabytków, oraz kontrola odpowiednich służb i młodość pogodzi się z historią. Trzeba tylko chcieć a nie od razu "na czarno" wszystko widzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie ta martyrologia, to byś nie miał lub nie miała tej "naszej Polski".Może warto jednak uszanować historię zamiast inwestować w kolejny klub.Młodość poradzi sobie w każdym miejscu, utraconej historii, w dodatku tak namacalnej jak w Twierdzy Toruń się nie odzyska. Ps. Rewelacyjne zdjęcia.

      Usuń