piątek, 18 września 2015

Grzybek

🔹Bydgoskie Przedmieście.
To jedno z moich ulubionych miejsc w Toruniu. Nie ma wprawdzie za sobą burzliwej historii, nie odegrało też ważnej roli w dziejach miasta. Chodzi o coś zupełnie innego... Grzybek lub - jak kto woli - Grzyb, przypomina mi, że w dawnych czasach, nawet parkowa ławka była artystycznym arcydziełem, dopracowanym w najdrobniejszych szczegółach.
Historia tego obiektu zaczęła się w 1843 roku. Pierwotnie Grzybek stał u zbiegu ulic Chopina z al. 500-lecia. W 1891 przeniesiono go w okolice dzisiejszego hotelu Copernicus. W tym samym roku został uruchomiony pierwszy tramwaj konny, który jeździł na trasie Bydgoskie Przedmieście - Dworzec Miasto, osiem lat później na tej samej trasie pojawiły się pierwsze tramwaje elektryczne, a niektóre źródła podają, że właśnie wtedy nasz Grzybek stał się przystankiem. Wówczas tory nie biegły, tak jak teraz, ul. Chopina, ale od razu z ul. Kopernika wpadały w Bydgoską. Swoją drogą stare plany Torunia potrafią rozwiać wiele wątpliwości.
zdjęcie z 1907 r.
Likwidacja torowiska przy Grzybie miała miejsce w 1927 r. W tym samym roku uruchomiono dwa tory na ul. Chopina. Grzybek jednak został na swoim miejscu aż do lat '60 XX wieku, kiedy to przeniesiono go na róg ulicy Bydgoskiej i al. 500-lecia, gdzie stoi do dziś.
zdjęcie z około roku 1930
rok 2015
Jako ciekawostkę podam, że we wrześniu 1929 roku  nieopodal Grzyba znaleziono ludzkie kości oraz srebrne monety, wśród których trafiły się numizmatyczne białe kruki - polskie złotówki "Królestwa Kongresowego" datowane na rok 1830. Jako, że w tym miejscu nigdy nie było żadnego cmentarza, podejrzewano, że owego nieszczęśnika ktoś zamordował.
Niezwykłej urody drewniany Grzybek, od czasu do czasu pada ofiarą zakompleksionych frustratów o mentalności śledczych z gestapo; był więc parokrotnie łamany, podpalany, raz próbowano go nawet zgilotynować siekierą. Ostatnią renowację przeszedł w 2011 roku. Dziś wygląda całkiem nieźle, nic więc dziwnego, że jest bohaterem licznych fotografii i świadkiem spotkań zakochanych. Grzybek ma w sobie coś romantycznego i wzbudza jakąś dziwną tęsknotę za światem, w którym się "urodził" i "dorastał". Otoczony zielenią stał się integralną częścią miasta, nieodłącznym elementem krajobrazu Bydgoskiego Przedmieścia, częścią historii, która przypomina nam o genezie toruńskich tramwajów.

L   O   K   A   L   I   Z   A   T   O   R
zobacz całą mapę "Po Toruniu" >>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz