sobota, 6 czerwca 2015

Motoarena Toruń im. Mariana Rosego

#Starotoruńskie Przedmieście. Oj, długa to była przerwa, na którą złożyło się wiele czynników zaczynają od choroby, poprzez brak czasu, na pospolitym lenistwie skończywszy. W kolejce jest kilka miejsc już sfotografowanych i czekających tylko na opisanie, tak więc wszystko przed nami. W każdym razie jeszcze żyję :) i zabieram Was do obiektu dla większości dobrze znanego. Otwarty 3 maja 2009 roku stadion był dla fanów żużla wielkim wydarzeniem. Nic dziwnego. Ciężko nawet porównać stary stadion z ulicy Broniewskiego, do nowoczesnego obiektu, którego nie musieliśmy się już wstydzić.
O nieistniejącym już stadionie Klubu Sportowego "Apator" pisałem prawie rok temu. Dziś stoi tam drugie co do wielkości centrum handlowe. Spółka Plaza Centers kupiła działkę po dawnym stadionie za ponad 60 mln zł. Te środki w całości przeznaczono na budowę nowego obiektu. Motoarena kosztowała w sumie 96 mln , zatem faktyczny koszt jaki poniosło miasto to jakieś 36 mln. Niewiele, zważywszy na to, że nowoczesny stadion w mieście, które od dekad kojarzone jest z żużlem, był po prostu koniecznością.
Stadionowe trybuny mogą pomieścić 15,5 tyś. kibiców. Natomiast dodatkowe 6,5 tyś. może wejść na płytę, gdy na stadionie odbywają się koncerty. Warto tu nadmienić, że w czerwcu 2011 roku na Motoarenie wystąpił Rod Stewart (fragment koncertu tutaj), który zgromadził w Toruniu ponad 16 tyś. fanów.
Jednak Motoarena, to przede wszystkim świątynia speedwaya. Przez lata toruński żużel był kojarzony z klubem Apator. Nazwa ta zakorzeniła się tak bardzo, że nawet teraz, możemy usłyszeć czy przeczytać na niejednym toruńskim murze. Tymczasem od jesieni 2006 roku, gdy klub przejął Roman Karkosik (miliarder zajmujący 10. miejsce na liście 100 najbogatszych Polaków) zmieniła się również nazwa na K.S. Toruń Unibax S.A. Karkosik sponsorował klub przez osiem lat. Wycofał się w 2014 roku, a funkcję prezesa objął Przemysław Termiński.
W świadomości niektórych Motoarena kojarzy się jako "stadion Unibaxu". Takiemu określeniu sprzeciwia się dyrektor obiektu Marian Filipiak, który podkreśla, że "to jest stadion Torunia, czyli nas wszystkich". Wcześniej Unibax, a teraz KS Toruń jedynie wynajmują pomieszczenia na terenie stadionu.
Jak zapewnia dyrektor Filipiak stadion utrzymuje się sam i nie trzeba do niego dopłacać. W Motoarenie pomieszczenia wynajmuje nie tylko KS Toruń, ale również m.in. restauracja, sklepik dla kibiców czy pogotowie. Do tego dochodzą powierzchnie reklamowe i sprzedaż biletów.
Tor żużlowy ma długość 325 metrów. Wjazd na niego umożliwiają cztery bramy, z czego środkowa ma szerokość prawie 5,5 m, dwie boczne 3,2 m, a ta znajdująca się przy trybunie głównej 1,6 m.
W hallu na poziomie górnym, dyrektor obiektu zaimprowizował minimuzeum toruńskiego żużla. Trafiły tu eksponaty tworzące 53-letnią historię tego sportu na terenie Grodu Kopernika. W gablotach znajdziemy głównie puchary, medale i dyplomy, ale też stare zdjęcia i stroje pierwszych żużlowców. Ten hol to prawdziwy wehikuł czasu, który zabiera kibiców w sentymentalną podróż do przeszłości.
stanowisko komentatorów
Nad trybunami, w przeszklonej części, znajdują się stanowisko komentatorów, reżyserka, a także specjalnie wydzielone pomieszczenie dla mediów.
Przed stadionem mamy parking, który pomieści 629 samochodów osobowych i 12 autokarów. Są też 94 miejsca VIP-owskie oraz 9 miejsc przeznaczonych dla kierowców niepełnosprawnych. Wokół stadionu rozlokowano 4 kasy, każda z 4 okienkami. Nie zapomniano również o zadaszonym parkingu na 60 rowerów.
Sprawny dojazd do Motoareny zapewniają tramwaje linii 2 i 5, które kończą kurs przy Szosie Bydgoskiej na pętli "MOTOARENA".

L   O   K   A   L   I   Z   A   T   O   R
zobacz całą mapę "Po Toruniu" >>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz