⇧ AUTOPROMOCJA ⇧

poniedziałek, 18 września 2017

KSIĄŻKA #27 | „Legendy i opowieści historyczne o Toruniu” – Benon Frąckowski

Zapewne większość z Was zna lub kojarzy legendy o Krzywej Wieży, o flisaku i żabach, o dzwonie Tuba Dei czy o piernikach. Wszystkie te opowieści, a także wiele innych zebrał Benon Frąckowski w swojej książeczce Legendy i opowieści historyczne o Toruniu.

Jakiś czas temu pisałem o książce Zapomniane legendy toruńskie. Autorką opracowania była Maria Mameła, która bardzo plastycznym językiem zaprezentowała mniej znane historie na pograniczu fikcji i rzeczywistości. Tym razem postanowiłem sięgnąć po bardziej oklepane opowieści. Aby je sobie przypomnieć, aby uzupełnić braki. Legend o Toruniu jest całkiem sporo, same „Katarzynki” mogą poszczycić się co najmniej czterema różnymi podaniami, również dzwon Tuba Dei pojawia się w kilku opowiastkach. Są też legendy o Anielicy w herbie, o powstaniu nazwy miasta i o dzielnym flisaku, który żaby z miasta wyprowadzić, za co w nagrodę chajtnął się z urodziwą burmistrzanką. Jest też kot, który stanął w obronie Torunia i naznaczył pazurami kilku szwedzkich żołdaków, i… No i jeszcze długo by można tak wymieniać.
W książce Benona Frąckowskiego legendy przeplatane są historiami prawdziwymi, mającymi swe potwierdzenie w źródłach. Autor przytacza m.in. dzieje popiersia Kopernika z Bazyliki Świętojańskiej, opowiada o Gospodzie „Pod Turkiem” i o osobliwym rytuale, który dokonywał się tam przed wiekami, wyjaśnia dlaczego ciało Anny Wazówny trafiło do toruńskiego kościoła Mariackiego, dlaczego Kępę Bazarową nazwano Małpim Gajem i jak to się stało, że król Jan Olbracht zostawił w Toruniu swoje serce. 
Na 80 stronach, znajdziecie w sumie 36 tekstów. Niektóre zostały zobrazowane ilustracjami Małgorzaty Patyk. Całość wydrukowano w kolorze i na kredowym papierze, choć szkoda, że nie pokuszono się o sklejenie grzbietu, zwykłe zszywki sprawiają, że książeczka przypomina folder lub broszurę. Trochę kulawo wypadła też korekta. Pomijam literówki, bo te mogą zdarzyć się każdemu, ale zawieszenie dzwonu Tuba Dei na wieży ratusza, to już rażący błąd, który nie powinien mieć miejsca. Szkoda, bo jedno niedopatrzenie, a dobre wrażenie prysło.
Jednak pojedynczy lapsus nie może przekreślić całej pracy, dlatego też uważam, że mimo wszystko, warto mieć tę publikację w swojej biblioteczce.

ISBN: -
wydawnictwo: PCU | Przewodnickie Centrum Usługowe
ilość stron: 80
rok wydania: 2013
typ okładki: miękka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz