⇧ AUTOPROMOCJA ⇧

28 listopada 2016

­čôś#4: „Rewers” – Robert Ma┼éecki i inni

Robert Ma┼éecki, autor toru┼äskiej powie┼Ťci „Najgorsze dopiero nadejdzie”, tym razem pokazuje Toru┼ä w nieco mniejszej formie – w opowiadaniu „Horyzont”, kt├│ry trafi┼é do antologii „Rewers”.

Nie jestem jakim┼Ť przesadnie wielkim entuzjast─ů zbior├│w opowiada┼ä, cho─ç ta forma literacka jest mi do┼Ť─ç bliska. Niestety, do┼Ťwiadczenie nauczy┼éo mnie, ┼╝e liczne nazwiska na ok┼éadce nie zawsze przek┼éadaj─ů si─Ö na jako┼Ť─ç ich tekst├│w. Opowiadanie, to do┼Ť─ç czu┼éa forma, w kt├│rej nie ma miejsca na nudne opowie┼Ťci o niczym – tyle w teorii, praktyka pokazuje, ┼╝e bywa z tym r├│┼╝nie. Nie inaczej jest z „Rewersem”, ale z racji miejsca (w ko┼äcu na blogu Po Toruniu, to Toru┼ä jest najwa┼╝niejszy) skupimy si─Ö tylko na jednym z jedenastu opowiada┼ä.

Tym opowiadaniem jest „Horyzont” Roberta Ma┼éeckiego – pisarza, kt├│rego wszyscy powinni w Toruniu zna─ç, bo to dzi─Öki niemu nasze miasto o┼╝y┼éo na kartach powie┼Ťci „Najgorsze dopiero nadejdzie”. Trzeba te┼╝ zaznaczy─ç, ┼╝e nie by┼é pierwszym, kt├│ry przetar┼é toru┼äsko-literackie szlaki, przed nim byli inni, m.in.: Aneta Jadowska i Piotr G┼éuchowski. G┼éuchowskiego jeszcze nie czyta┼éem, a co do Jadowskiej… no c├│┼╝, powiedzmy, ┼╝e nie jestem mi┼éo┼Ťnikiem fantastyki, a jej „Z┼éodziej dusz” nie sprawi┼é, ┼╝e nagle zakocha┼éem si─Ö w tym gatunku; Thorn pe┼éen wampir├│w, olbrzym├│w, wilko┼éak├│w i innych cudak├│w, jako┼Ť nie za bardzo mnie przekona┼é. Co innego Toru┼ä Ma┼éeckiego – ten cho─ç mroczny i pe┼éen ludzkiej zgnilizny (szczeg├│lnie w┼Ťr├│d lokalnych dziennikarzy), na sw├│j spos├│b jest atrakcyjny i poci─ůgaj─ůcy. 

„Horyzont” sw├│j pocz─ůtek i koniec ma w Porcie Zimowym na Rybakach. Z wody zostaje wy┼éowiona walizka z trupem (a konkretnie trupk─ů, bo to kobieta by┼éa) w ┼Ťrodku. Jednak pomyli si─Ö ten, kto s─ůdzi, ┼╝e jest to opowie┼Ť─ç o ┼Ťledztwie i poszukiwaniach mordercy. W „Horyzoncie” najwa┼╝niejsze jest to, co si─Ö sta┼éo wcze┼Ťniej i co doprowadzi┼éo do zbrodni. Ta nieszablonowo┼Ť─ç, jest atutem opowiadania Ma┼éeckiego, podobnie jak bohaterowie – dobrze znani z debiutanckiej powie┼Ťci Autora. Dziennikarz Marek Bener i jego niezast─ůpiony fotoreporter Rados┼éaw Rak, powracaj─ů i zamieniaj─ů si─Ö rolami, bo w „Horyzoncie”, to w┼éa┼Ťnie Rak gra pierwsze skrzypce. I co tu si─Ö rozpisywa─ç – historia zaciekawia ju┼╝ od pierwszych stron, a ┼╝ywe, cz─Östo dowcipne dialogi, tylko uzupe┼éniaj─ů ca┼éo┼Ť─ç i sprawiaj─ů, ┼╝e nie mo┼╝na si─Ö oderwa─ç. To zreszt─ů jedno z najlepszych opowiada┼ä, jakie znajdziemy w „Rewersie”, a jest ich naprawd─Ö niewiele. 

Co do toru┼äskich plener├│w… W „Horyzoncie” dominuje star├│wka (tu mieszka Rak), jest te┼╝ wspomniany wcze┼Ťniej Port Zimowy – nieco zapomniany przez torunian, ale dzi─Öki Robertowi od┼╝ywa, staj─ůc si─Ö miejscem zbrodni. W opowiadaniu pojawia si─Ö te┼╝ bulwar i Rubinkowo; sw├│j go┼Ťcinny wyst─Öp ma nasza nieoceniona staruszka Wandzia (czyli statek „Wanda”), kt├│r─ů wszyscy dobrze znamy, je┼Ťli nie osobi┼Ťcie, to z widzenia.

Skoro ju┼╝ ustalili┼Ťmy, ┼╝e „Horyzont” warto przeczyta─ç – bo warto, zobaczmy, jakie jeszcze pere┼éki kryje „Rewers”… Przede wszystkim „Niedzielne popo┼éudnie” Gai Grzegorzewskiej, opowiadanie – g┼é├│wnie za spraw─ů genialnej narracji – po prostu wbija w fotel (czy na czym tam siedzicie), z kolei mocn─ů stron─ů „Przez ciemne okulary” Remigiusza Mroza jest niekonwencjonalne zako┼äczenie. Antologi─Ö otwiera bardzo dobre tekst „Babcia Wi┼Ťniewska” Wojciecha Chmielarza – lekka opowie┼Ť─ç kryminalna (o pewnej staruszce handluj─ůcej na bazarze dragami) napisana z du┼╝─ů dawk─ů humoru, no i „Modus operandi” Joanny Opiat-Bojarskiej, kt├│ra utrzyma┼éa swoje opowiadanie w klimacie powie┼Ťci Aghaty Christie, z tym, ┼╝e opowie┼Ť─ç Joanny jest bardziej zwiewna - niczym letnia sukienka.

Jednak┼╝e „Rewers”, to tak┼╝e rozczarowania. Tym najwi─Ökszym okaza┼éo si─Ö opowiadanie Ryszarda ─ćwirleja „Przypadki chodz─ů po mie┼Ťcie”; to zreszt─ů jedyny tekst, kt├│ry po kilkunastu stronach przewin─ů┼éem uznaj─ůc, ┼╝e historia jest na tyle nijaka, ┼╝e i zako┼äczenie jako┼Ť specjalnie mnie nie interesuje, do tego dosz┼éa drewniana narracja rodem z milicyjnych raport├│w i dr─Ötwe dialogi – s┼éowem: katastrofa. Niewiele lepsze okaza┼éy si─Ö trzy inne opowiadania: wt├│rni i ma┼éo oryginalni „S─ůsiedzi” Ma┼égorzaty Sobieszcza┼äskiej, podane w ma┼éo atrakcyjnej formie „Chcia┼éa ┼╝y─ç” Marty Mizuro oraz infantylne i g┼éupiutkie „Nie czytaj tego” Joanny Jode┼éki.

W antologii opr├│cz „Horyzontu” pojawia si─Ö jeszcze jeden w─ůtek toru┼äski. W opowiadaniu „Oszcz─Ödno┼Ťci” Marty Guzowskiej narratorem i jednym z bohater├│w jest torunianin W┼éodzimierz Wysocki, kt├│ry wraz z archeologami wyl─ůdowa┼é w grobowcu w Rapie.

Na 11 opowiada┼ä, na kt├│re sk┼éada si─Ö „Rewers”, tak naprawd─Ö tylko pi─Ö─ç z nich m├│g┼ébym poleci─ç z czystym sumieniem. Oczywi┼Ťcie, s─ů to wra┼╝enia subiektywne, tym niemniej, to w┼éa┼Ťnie od nich zale┼╝y, czy si─Ögniemy po co┼Ť innego autor├│w, kt├│rzy si─Ö spodobali. Z naszym ziomkiem sprawa jest prosta – czekam na drug─ů powie┼Ť─ç i na pewno o niej napisz─Ö. Robert Ma┼éecki swym „Horyzontem” tylko potwierdzi┼é, ┼╝e warto czeka─ç, i ┼╝e jego dzie┼éa, to pewniak na mi┼éo sp─Ödzony czas z ksi─ů┼╝k─ů w r─Öku. Bo przecie┼╝ w literaturze popularnej o to chodzi, co nie? ┼╗eby dobrze sp─Ödzi─ç czas i nie ┼╝a┼éowa─ç przemijanych minut.

ISBN: 978-83-7976-508-9
wydawnictwo: Czwarta Strona
liczba stron: 538
rok wydania: 2016
typ okładki: miękka

Brak komentarzy:

Prze┼Ťlij komentarz