⇧ AUTOPROMOCJA ⇧

środa, 27 grudnia 2017

Krowi Mostek

Podgórz / Piaski.
Na Podgórz docieram rowerem w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Jest słoneczne, rześkie przedpołudnie – w sam raz, aby spalić trochę kalorii nagromadzonych przez ostatnie dwa dni. Tuż przed wigilią dowiedziałem się, że po kilku miesiącach, remont Krowiego Mostka dobiegł końca. To była dobra wiadomość przede wszystkim dla mieszkańców Podgórza, dla których tunel pod torami, to znaczne ułatwienie w dotarciu choćby do śródmieścia. Postanowiłem więc na własne oczy zobaczyć efekt prac, jednocześnie mając w pamięci i na zdjęciach, obrazy sprzed roku.

Ulica Wiślana – krótka i niepozorna, na pewno nie rzuca się w oczy, ucieka od Poznańskiej w bok i biegnie ostro w dół, zakręca i znika pod nasypem kolejowym, by wyskoczyć po drugiej stronie, wprost na ul. Nieszawską. To, co jest pod nasypem, to Krowi Mostek – bohater niniejszego wpisu, łącznik między Podgórzem a Piaskami. Zastanawiacie się pewnie, skąd się wzięła ta nazwa – Krowi Mostek. „Krowi” dlatego, że dawno, dawno temu przepędzano tędy bydło z Podgórza na łąki rozciągające się w sąsiedztwie linii brzegowej Wisły. A „Mostek”? To jest większa tajemnica, bo tak naprawdę, nikt nie wie, dlaczego tunel mostkiem się stał. Być może ktoś, kiedyś rzucił „Chodźcie, moje Mućki, idziemy przez Krowi Mostek”, ktoś inny to usłyszał, spodobało mu się i zaczął też tak mówić, a potem nazwa szybko się rozniosła po miasteczku Podgórz i tak już zostało? A może pierwotnie rzeczywiście była tam jakaś kładka? Tak czy inaczej, przejście w tym miejscu pojawia się już na planach z końca lat ’70 XIX wieku, o czym swego czasu pisała Katarzyna Kluczwajd na swoim blogu.

Nie wiemy jednak, jak dokładnie wyglądał pierwotny Krowi Mostek. Plan z 1879 r., to jedyny ślad. Nie są znane żadne zdjęcia czy rysunki. Wiemy jednak, że tunel swój dzisiejszy kształt zyskał w latach ’30 XX wieku. To właśnie w okresie międzywojennym podziemne przejście otrzymało betonowe oblicze. Zarówno wtedy, jak i w czasie II wojny światowej, tunel wydłużał się wraz z dokładaniem kolejnych linii torów. Nawet dziś widać różnicę między etapami rozbudów. Gdy wejdziecie pod tunel, zwróćcie uwagę, że strop nie ma równej wysokości. Ta niższa część została wybudowana rękami jeńców radzieckich, dla których Krowi Mostek w latach 1941-1942 był domem i miejscem pracy jednocześnie. Choć „dom” to zdecydowanie zbyt mocne słowo i należałoby wziąć je w cudzysłów. Niemcy bowiem zaadaptowali podziemne przejście na obóz jeniecki.

Opowiedział o tym Jan Neuman z Podgórza, który mieszkając w sąsiedztwie ulicy Wiślanej, osobiście widział podziemny obóz.
„Na początku i końcu najstarszej części Krowiego Mostu były drewniane wrota, zamykane łańcuchem na noc. W środku były trzykondygnacyjne prycze drewniane.
źródło: Toruniarnia
Po wojnie Krowi Mostek częściej, niż krowom, służył koniom… mechanicznym. Ulica Wiślana stała się wygodnym skrótem dla kierowców, rowerzystów i pieszych, zmierzających czy to nad Wisłę, czy w stronę mostu Piłsudskiego, czy odwrotnie – na Podgórz. Niestety, nieremontowany tunel popadał w coraz większą ruinę, a po każdej większej ulewie, przypominał kryty basen. Stara nawierzchnia właściwie przestała istnieć, oświetlenie dawało niewiele światła. Miejsce rozpalało wyobraźnię i nadawało się na plan zdjęciowy horroru czy postapokalipktycznej produkcji o mieście-widmo. Krowi Mostek był w tak fatalnym stanie, że w styczniu 2017 roku podjęto decyzję o zamknięciu go dla ruchu samochodowego. Jakiś czas później rozpoczął się długo wyczekiwany remont, a tuż przed wigilią Bożego Narodzenia, przejście ponownie otwarto. Jest nowa nawierzchnia, system odpływowy i oświetlenie, ściany pomalowano, sufit naprawiono, a chodnik sprawia wrażenie szerszego, choć może to tylko moje złudzenie. Jest ładnie, choć już nie tak czysto. Kilka dni wystarczyło, aby jacyś durnie bez krzty rozumu, za to ze sprayem w łapach, zostawili po sobie ślady na ścianach.

Całkowity koszt remontu tunelu i ul. Wiślanej wyniósł 1,4 mln zł. Miejmy nadzieję, że Krowi Mostek będzie służył mieszkańcom przez pokolenia, a miłośnicy Torunia dostrzegą w nim architektoniczną ciekawostkę, której warto przyjrzeć się bliżej.
zdjęcie z grudnia 2017 r.
j.w.
zdjęcie z listopada 2016 r.
j.w.
zdjęcie z grudnia 2017 r., wylot na ul. Nieszawską
j.w.

L   O   K   A   L   I   Z   A   T   O   R
ul. Wiślana
zobacz całą mapę "Po Toruniu" >>>

1 komentarz:

  1. Tam powinna być zamontowana kamera ,bo oprócz debili ze sprejami ,pojawiają się miłośnicy picia alkoholu ,którzy puste butelki albo tłuką ,albo zostawiają na chodniku.No i jeszcze kierowcy ,którzy ograniczenie prędkości do 30 km/h mają gdzieś.W ostatnich dniach rozleciała się kratka /listwa ściekowa ,ta z pierwszego zdjęcia , z samochodem.Postawiono tylko pachołek ostrzegawczy .

    OdpowiedzUsuń