środa, 24 czerwca 2015

Muzeum Artylerii

#Jakubskie Przedmieście. Jest to jedyne muzeum w Toruniu, do którego dostęp jest - powiedzmy - bardziej skomplikowany. Indywidualne zwiedzanie wymaga przepustki, czego nie załatwia się od ręki, również wejście w grupie nie jest anonimowe. Wszystko dlatego, że Muzeum Artylerii, o którym mowa, jest na terenie Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia. Zatem - teren wojskowy, jak na ironię, pilnowany przez prywatną agencję ochrony. No, ale takie mamy teraz standardy, że cywile ochraniają wojskowych, chociaż powinno być na odwrót. Zresztą, badając zaburzenia urojeniowe polskiej armii nie jeden psychiatra dorobiłby się habilitacji, uznania w środowisku, a i Nagroda im. Profesora Mieczysława Kaczyńskiego by go nie ominęła... Ok., trochę zacząłem zjeżdżać z tematu, więc może wróćmy na właściwy tor. Gdy już się uporamy z ochroną i zaliczymy krótki spacer po CSAiU, naszym oczom ukaże się betonowa brama widoczna na zdjęciu powyżej.
wyrzutnia SS-21Scarab (Toczka)
Muzeum, chociaż istnieje od 1978 roku, w świadomości cywilnych mieszkańców Torunia, a tym bardziej turystów z zewnątrz, przez wiele lat tak naprawdę nie istniało. Powstałe z inicjatywy komendanta ówczesnej Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii, gen. bryg. Stanisława Żaka. Żak, swym rozkazem z 14 stycznia 1977, stworzył muzeum, którego adresatami byli jego uczniowie. Dzięki temu miejscu podchorąży mieli poznawać nie tylko historię artylerii, ale również (a może przede wszystkim) nauczyć się kultywować tradycje szkoły. Muzeum Artylerii miało również nawiązywać do przedwojennego Muzeum Sprzętu Artylerii, które powstało przy powołanej w 1923 roku przez Józefa Piłsudskiego Oficerskiej Szkole Artylerii. Eksponaty, ani archiwa z pierwszego muzeum nie przetrwały II wojny światowej, dlatego też trzeba było zdobyć nowe. A jakimi eksponatami mogło dysponować wojsko pod koniec lat '70? Oczywiście wyłącznie produkcji radzieckiej.
Rakieta średniego zasięgu SS-1 SCUD
Zestaw rakietowy 9P16 (FROG 3)
Obecne zasoby muzeum do zasługa przede wszystkim pierwszego komendanta CSAiU - płk. dypl. Romana Kłosińskiego. Eksponaty, to często unikaty na skalę ogólnopolską, których nie mają nawet największe muzea wojskowe, z Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie na czele. Wśród perełek są m.in. działa i moździerze kalibrów od 45 mm do 240 mm czy 203 mm armata PION. Ponadto Muzeum Artylerii jako jedyne w Polsce posiada pełen komplet sprzętu rakietowego.
Artilleria Ultima Ratio Regum - łac. Artyleria: Ostatni argument królów
Główny plac muzeum, to mieszanka artylerii rakietowej, przeciwlotniczej i samobieżnej. Mamy tu więc zarówno wyrzutnie rakietowe BM-21, które ostatnio ożyły za sprawą konfliktu na Ukrainie, jak i kilka armat przeciwlotniczych oraz m.in. haubica "Goździk".
Od roku 2005 w pozyskiwaniu eksponatów pomaga Stowarzyszenie Miłośników Artylerii i Militariów (więcej o stowarzyszeniu tutaj). To dodatkowe wsparcie jest potrzebne, aby Muzeum Artylerii się rozwijało. Jest również szansa, aby muzealne podwoje były szerzej otwarte dla zwiedzających, ale o tym później. Teraz może rzućmy jeszcze kilka spojrzeń na eksponaty.
wyrzutnia rakietowa BM-13
polowa wyrzutnia rakietowa BM-21
desantowe działo szturmowe ASU-85 oraz samobieżna haubica 2S1 ("Goździk")
armata samobieżna 2S7 ("PION")
Muzeum Artylerii, to nie tylko ciężki radziecki sprzęt bojowy, to również mniejsze eksponaty tworzące bogatą historię toruńskiej artylerii. Tuż obok placu stoi niepozorny budynek, w którym znajduje się Sala Tradycji.
Sala Tradycji, to miejsce szczególnie ważne dla postrzegania Torunia jako stolicy polskiej artylerii. Prezentowane tu eksponaty, to nie tylko broń, wyposażenie czy mundury polskich żołnierzy z przestrzeni ostatnich siedemdziesięciu pięciu lat. To również pamiątki absolwentów Oficerskiej Szkoły Artylerii.
Zasoby uzupełnia imponująca kolejna różnego rodzaju pocisków, amunicji czy granatów, nie tylko produkcji radzieckiej, ale również polskiej, niemieckiej i brytyjskiej.
W ostatniej sali budynku muzeum znaleźć można armatę polową z okresu I wojny światowej, która w dwudziestoleciu była na wyposażeniu polskich wojsk artyleryjskich.

Planowane jest otworzenie niezależnego, od CSAiU, wejścia. Dzięki niemu chcąc zwiedzić ekspozycję nie trzeba będzie ubiegać się o przepustkę. Gdy taka furtka zostanie otwarta, a muzeum zacznie działać regularnie, ma dużą szansę prześcignąć oddziały Muzeum Okręgowego. Muzeum Artylerii, to miejsce niezwykłe i pełne niewykorzystanego potencjału. Mam nadzieję, że niebawem stanie się hitem na mapie toruńskich atrakcji turystycznych.

Zobacz również: Pomnika Artylerii Polskiej

L   O   K   A   L   I   Z   A   T   O   R
zobacz całą mapę "Po Toruniu" >>>

1 komentarz:

  1. Jeśli chodzi o te eksponaty, to zostały one już przejęte (i skatalogowane) przez Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy a w Toruniu ma być jego filia. Filia tego muzeum ma zajmować budynek dawnej Izby Tradycji WSOWRiArt (pierwotnie w tym budynku była stajnia dla koni w przedwojennej szkole artylerii). Same eksponaty mają być przeniesione na ogrodzony plac po drugiej stronie tego budynku. Jest tam niestety o wiele mniej miejsca niż na obecnej ekspozycji i z pewnością eksponaty nie będą się tak ładnie prezentować jak teraz. Zwiedził em sporo muzeów wojskowych i to toruńskie jest swoistą perełką jeśli chodzi o temat artylerii. Niestety w chwili obecnej eksponaty te są w wręcz opłakanym stanie i widać, że wojsko od początku powstania muzeum praktycznie o nie nie dbało. Jestem ciekawy jak to wszystko się finalnie zakończy. Szkoda tylko, że włodarze miasta nie próbowali przejąć tego muzeum - byłoby ono na pewno dużą atrakcją turystyczną dla miłośników militarii i historii. Teraz niestety jest to teren niedostępny dla cywilów a ciekawe na nim eksponaty po prostu rdzewieją - niedługo będą się one nadawały do skupu złomu a nie do oglądania !

    OdpowiedzUsuń