czwartek, 24 sierpnia 2017

9. Bella Skyway Festival

9. Bella Skyway Festival wciąż trwa. W tym roku organizatorzy, czyli Miasto Toruń i Toruńska Agenda Kulturalna, zaprezentowała nam 16 instalacji rozrzuconych po Starym i Nowym Mieście oraz po zielonych enklawach Bydgoskiego. Po rocznej przerwie, jasność powróciła na ulicę Szeroką w monumentalnej instalacji „Renaissance Palace” od Marianolight, którego z pewnością wszyscy pamiętamy z roku 2014. To zdecydowanie numer 1 w moim tegorocznym rankingu, choć prawdziwe wrażenie robi, w przerwach między utworami, gdy wszystkie światełka są włączone. Dwójkę dostaje Steve Nash i jego „Organum” w kościele Ducha Świętego – to połączenie obrazu i muzyki na żywo osadzone w kościelnych sklepieniach i akustyce, jest po prostu genialne. Choć swoje trzeba odstać, bo kolejki są, jak do mięsnego w złotych latach PRL, to jednak warto. Tak po cichu mogę Wam zdradzić, że po wpół do dwunastej, nie jest tak źle. Moje subiektywne podium uzupełniają duchy z Zamku Krzyżackiego, czyli „They were here” Alexandra Reichsteina z Finlandii. Ale przecież, to nie wszystko, co warto zobaczyć. Są też mniejsze instalacje, które również zachwycają, jak chociażby „Arché” Klary Skórkiej, Dominiki Majewskiej i Mileny Tomkiewicz, czy „Sekretny Ogród” Magdaleny Radziszewskiej. Z kolei francuskie „oZoo”, chociaż nie zachwyca wizualnie, to na pewno zmusza do refleksji. Zajrzałem również do Centrum Sztuki Współczesnej i… mówcie, co chcecie, ale „Iluminacja 3” Andrzeja Syska, kojarzy mi się jednoznacznie z „Dexterem”, zresztą nie byłem w tej opinii odosobniony. Kamień z serca, że nie tylko ja zostałem skrzywiony przez popkulturę.

Byłoby trochę dziwne, gdybym wszystkim się zachwycał. Sam bym się sobie dziwił i miał obawy, czy czasem gust mi się nie zapchlił. Ale na szczęście nie, bo już na dzień dobry – czy raczej dobry wieczór – przywitał mnie średnio przygotowany mapping w 3D, czyli „Urban Poetry” na Urzędzie Marszałkowskim. Nie byłoby może tak źle, gdyby nie ten trójwymiar sprzed dwóch dekad (wciąż pamiętam te filmy w 3D, jakie wiele lat temu nadał Polsat – porażka). Równie mocno, a może nawet bardziej, rozczarował mnie „Cosmic Flow” – mapping na Collegium Maximum. Twórcy z Węgier w ogóle nie wykorzystali przestrzeni. Z kolei skaczące kolorowe kreski na ul. Browarnej, przypominały mi wizualizacje, jakie można sobie włączyć, słuchając mp3 w Windows Media Player.

To, co tu wypisuję, to subiektywizm w najczystszej postaci, a przecież każdy powinien wyrobić sobie własne zdanie. Dlatego też zachęcam Was do wybrania się wieczorem „na miasto”, możecie to zrobić dziś, albo w weekend. Później już nie. Po niedzieli zacznie się wielkie sprzątanie i liczenie zysków – głównie przez śródmiejskich restauratorów.

» Płomienie życia / Pracownia Rozwijania Twórczości Osób Niepełnosprawnych (Polska)

» Orzeł / Anna Galas (Polska)

» Spectral / KASJO (Polska)

» H2S02 / Wow! Kolektyw (Polska)

» Cosmic Flow / Limelight (Węgry)

» Arché / Klara Skórska, Dominika Majewska, Milena Tomkiewicz (Polska)

» Iluminacja 3 / Andrzej Syska (Polska)

» Urban Poetry / Ocubo (Portugalia)

» Legenda Północy / Top-Art (Polska)

» Organum / Steve Nash (Polska)

» Renaissance Palace / Marianolight (Włochy)

» Moonflower / Lee Yun Qin (Singapur)

» Teoria chaosu / Fundacja Nie-Art (Polska)

» They were here / Alexander Reichstein (Finlandia)
 
» oZoo / Chezbulb (Francja)

» Sekretny ogród / Magdalena Radziszewska (Polska)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz