niedziela, 20 lipca 2014

Kościół Ducha Świętego

🔹Stare Miasto.
Historia dzisiejszego kościoła katolickiego pw. Ducha Świętego, a pierwotnie - protestanckiego zaczyna się w niespokojnych dla Torunia czasach wojen religijnych. W 1724 roku miał miejsce tzw. tumult toruński. Zamieszki jakie wybuchły 16 lipca tegoż roku, zakończyły się krwawą egzekucją 9 protestanckich uczestników starć i 2 protestanckich burmistrzów miasta. Wyrok śmierci, który był niejako odwetem za to, że protestanci zdemolowali kolegium jezuickie, wydał sąd asesorski powołany przez króla Augusta II.
Publiczna egzekucja 11 osób nie była jedyną karą jaka spotkała rozłamowców Marcina Lutra, odebrano im również kościół, skutkiem czego nabożeństwa odprawiali w jednej z małym sal ówczesnego Dworu Artusa. Protestanci nie zamierzali się poddawać, a tym bardziej być męczennikami, dlatego też zaczęli zbierać pieniądze na wybudowanie nowej świątyni. Kwesty zorganizowano w Polsce i zagranicą. W czasie gdy senior toruńskiego duchowieństwa, ks. Krzysztof Andrzej Henryk Geret jeździł po Niemczech, Danii i Anglii zbierając pieniądze, w Toruniu Rada Miasta rozpisała konkurs na projekt nowej świątyni. W 1741 roku wyłoniono zwycięzcę, którym był Andreas Adam zwany Bähr.
Dwa lata później rozpoczęto budowę, którą jednak szybko przerwano bojąc się kolejnych rozruchów na tle religijnym. Radykalni katolicy zaczęli bowiem protestować i wskazywali, że budowa kościoła protestanckiego łamie sankcje nałożone na Toruń po tumulcie. Król August III - w obawie przed rozlewem krwi - nakazał zaniechać dalszych prac. Decyzję zmienił jednak 11 lat później, zezwalając na budowę domu modlitwy. Wytyczne były jasne - aby na kłuć w oczy katolików kościół luterański nie ma przypominać kościoła, ma mieć wygląd mieszczańskiej kamienicy, bez wieżyczek czy symboli. Powstał problem, gdyż trzeba było teraz zmienić projekt. Bähr już wtedy nie żył, więc zaczęto szukać nowego architekta. Wybrano bardzo młodego, 26-letniego budowniczego z Torunia - Efraima Szregera, który w późniejszych latach robił karierę w Warszawie.
Budowa poszła szybko i sprawnie. W rok po zatwierdzeniu projektu Szregera, dokładnie 18 lipca 1756 roku miało miejsce uroczyste poświęcenie kościoła. Wynika z tego, że dwa dni temu świątynia obchodziła swoje 258 urodziny.
rys. z ok. 1810 r.
pocztówka sprzed roku 1897, kościół z lewej
Na neobarokową wieżę o wysokości 64 metrów przyszło czekać aż do 1899 r. Chociaż na poważnie zaczęto o niej myśleć już w 1856, gdy powoływano Towarzystwo Budowy Wieży. Zbiórka funduszy nie szła jednak tak szybko, jak zakładano, ale w końcu udało się, a obecny kształt kościoła zawdzięczamy Hugonowi Hartungowi.
XVIII wieczny ołtarz baldachimowy, po prawej ambona z 1759 r.
odbudowane po pożarze rokokowe organy
część lewej ściany poświęcono toruńskim ofiarom Katynia
portal i drzwi intarsjowane z roku 1756
Dopiero po wojnie, w 1945 kościół przeszedł w ręce kościoła katolickiego, a dokładnie zakonu jezuitów, zmieniając tym samym nazwę z Krzyża Świętego na Ducha Świętego. Część XVII wiecznego - luterańskiego - wyposażenia została usunięta, a pożar jaki wybuchł w 1989 zniszczył m.in. organy z XVIII wieku, które zaczęto odbudowywać dopiero w 2005 r. oraz część ołtarza.
widok z wieży ratusza
Kościół w ciągu dnia jest ogólnie dostępny. Każdy może wejść i zachwycić się pięknym wnętrzem. Torunianom nie muszę polecać tego miejsca, bo chyba każdy dobrze je zna, ale polecam turystom, dla których Kościół pw. Ducha Świętego, zwany również Kościołem Jezuitów, powinien być na szczycie listy punktów jakie należy odwiedzić zwiedzając Toruń.

L   O   K   A   L   I   Z   A   T   O   R
zobacz całą mapę "Po Toruniu" >>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz